Inżynier od konkretnych wyników
Marek pracuje w Binomenergy od maja 2017 roku. Nie lubi lania wody, woli analizować wyniki badań laboratoryjnych gnojowicy i kiszonki. Przez ostatnie 7 lat uruchomił 9 biogazowni w województwie lubelskim i podlaskim. Jego praca zaczyna się od sprawdzenia, co dokładnie rolnik ma na polu. To on decyduje, czy dana instalacja zarobi na siebie w 5 czy 6 lat.
W biogazowniach najważniejsza jest sprawdzona chemia procesu. Marek spędza połowę tygodnia w terenie, badając parametry w zbiornikach fermentacyjnych. W październiku 2023 roku pomógł klientowi z okolic Parczewa podnieść wydajność metanu o 14% tylko poprzez zmianę częstotliwości pracy mieszadeł. Krótkie decyzje i szybkie działanie to jego styl pracy.
Zysk z odpadów to dla niego nie tylko hasło, ale codzienna matematyka. Marek wyliczył, że przy stadzie 156 sztuk bydła, biogazownia może ogrzać dom i dwa budynki inwentarskie bez kupowania dodatkowego opału. Takie wyliczenia przygotowuje dla każdego gospodarstwa osobno. (Heads-up: Marek zawsze sprawdza wilgotność wsadu dwa razy, zanim zatwierdzi projekt techniczny).
Z wykształcenia jest inżynierem środowiska, ale praktyki uczył się przy budowie pierwszych mikrobiogazowni w 2014 roku. Zna parametry każdego z 47 projektów, które przeszły przez jego biurko w Lublinie. Jeśli prąd bez przerw jest priorytetem, Marek dopilnuje, żeby generator pracował na 94.5% mocy przez większość roku, unikając kosztownych awarii.
Wsparcie techniczne i serwis
Poza samym projektowaniem, Marek zarządza serwisem biologicznym dla 12 stałych gospodarstw. Odpowiada na zgłoszenia w ciągu 4 godzin, jeśli system monitoringu wykaże nagły spadek temperatury w reaktorze. Wierzy, że energia z własnego pola to jedyny sposób na realną niezależność finansową gospodarstwa przy obecnych cenach energii. Do biura przy ul. Rapackiego 8 przyjeżdża zazwyczaj przed 7:30, żeby przejrzeć raporty z nocnej pracy wszystkich instalacji.